Dzienny makijaż z fioletowym akcentem na każdą kieszeń.
Cześć i czołem wszystkim! 👄
Dzisiaj przygotowałam dla Was coś co jest ciągle na czasie, czyli makijaż dzienny. Jest to makijaż, który może mieć wiele odsłon. Może być on ciemniejszy lub bardziej subtelny, poważny, bądź szalony. Ja chce Wam dzisiaj przedstawić ciemniejszy makijaż z filetowym akcentem na dolnej powiece. Pędzle w dłoń i do roboty!
Zawsze przed nałożeniem czegokolwiek na moja twarz, odświeżam ją rewelacyjnym tonikiem różanym z firmy Evree. Doskonale odświeża oraz łagodzi zaczerwienienia na mojej skórze. Pryskam go bezpośrednio na twarz.
Jak widać na zdjęciu powyżej skóra jest wtedy bardzo mokra, ponieważ znajduje się na niej sporo produktu. Oczywiście nie zostawiam tak tego. Nadmiar usuwam wacikiem kosmetycznym.
Po dokładnym oczyszczeniu i odświeżeniu skóry nakładam na nią lekki krem z Olaz, który jest również bazą pod makijaż. Pamiętajcie! Aby makijaż wyglądał ładnie i zdrowo na cerze ważne jest jej nawilżenie.
Kiedy mój krem wchłonie się w twarz nakładam na niego podkład Loreal True Match w odcieniu 2.N Vanilla oraz rozprowadzam go słynną gąbeczką, czyli Beauty Blenderem. Nie trzyjcie gąbka po twarzy, starajcie się wciskać podkład w skórę delikatnymi ruchami go przesuwając. Nakładając podkład ważną kwestią jest, aby przeciągnąć go delikatnie na szyję oraz niewielką ilością na uszy, a także pominąć okolicę pod oczami, gdyż tam nałożymy korektor. Nie chcemy przecież uzyskać efektu maski.
Teraz przyszedł czas na korektor. Ja używam korektor z Loreal True Match w odcieniu 2 Vanilla. Dużym błędem jest nakładanie korektora pod oczami w stylu "pandy". Aplikując go w te okolice należy wiedzieć, że wyciągnięcie go w kształt trójkąta, jak na zdjęciu poniżej da o wiele młodszy i zdrowszy wygląd cerze. Nakładam go również na miejsca, które chce rozjaśnić, czyli grzbiet nosa, czoło, brodę oraz łuk kupidyna. A co to takiego? Łuk kupidyna jest to miejsce nad górną wargą. Rozjaśnienie tego obszaru optycznie powiększa nam ją.
Po nałożeniu korektora blenduje go za pomocą tej samej gąbeczki, która nakładałam podkład.
Aby wcześniej nałożony korektor nie wszedł w załamania należy go przypudrować. Ja stosuje tzw. "baking", czyli nakładam sporą ilość pudru pod oczy wciskając go, dzięki temu uzyskuje efekt totalnego wygładzenia obszaru pod oczami. Nie należy ciągnąć go pędzlem po skórze. A następnie nadmiar usuwam dużym puchatym pędzlem. Puder jaki użyłam to puder ryżowy z Ecocery, a nakładałam go pędzlem Real Techniques Essential Foundation Brush.
Następnie przechodzę do konturowania na mokro. W tym celu użyłam palety z Freedom Pro Strobe Cream Palette oraz pędzla, który był do niej załączony. Nie pudrowałam od razu całej twarzy, gdyż chciałam ją wykonturować na mokro. A zasada mówi: mokre produkty nakładaj zawsze na mokre, a suche produkty nakładaj na suche.
Teraz kiedy konturowanie dobiegło końca mogę nałożyć puder na całą twarz. ALE! Wciskamy puder, delikatnie muskając nim po twarzy. Nie ciągniemy, jak pędzlem po kartce. Użyłam ponownie pudru ryżowego z Ecocery oraz pędzla Real Techniques Multi-Task Brush.
Teraz czas na coś za czym specjalnie nie przepadam... BRWI. Produktem, który męczę od dłuższego czasu (i jak na razie najlepszym dla mnie) jest pomada wodoodporna do brwi z Bell. Wraz z pomadą współpracuje niezwykle precyzyjny skośny pędzelek z Hakuro H85.
Na koniec układam niesforne włoski bezbarwnym żelem z Seventeen Clear Definition.
Teraz przejdźmy do makijażu oka. Aby go rozpocząć najpierw nakładam bazę pod cienie z Mua Pro-Base Eye Primer i rozprowadzam palcem na całej powierzchni oka.
Cieniem bazowym jest najjaśniejszy matowy cień z palety Makeup Revolution - Fortune Favours The Brave.
Nakładam go na całą powiekę aż po łuk brwiowy pędzelkiem z Real Techniques Domed Shadow Brush.
Z tej samej palety wybieram dwa odcienie brązu, które nabieram na pędzel.
Nakładam je w załamanie powieki tym samym pędzlem co poprzedni cień. Od zewnętrznego kącika, okrągłymi, kulistymi ruchami rozcierając je aż do wewnętrznego. Następnie pulsacyjnymi i krótkimi ruchami rozcieram je delikatnie w stronę brwi do góry.
Teraz przechodzę do przyciemnienia zewnętrznego kącika oka. Użyję ciemnego brązu o chłodnym odcieniu z palety Golden Rose Selective Colour.
Przyciemniając zewnętrzny kącik użyję kulkowego pędzelka z Hakuro H78. Nakładam ten cień w sam zewnętrzny kącik oraz na mniejszą połowę dolnej powieki. Następnie rozcieram ten cień pędzelkiem z dolnej powieki w górę robiąc "kocie" oczko. Robię to tak, jakbym chciała przedłużyć, wyciągnąć dolną powiekę do zakończenia mojej brwi. A następnie blenduje cień pędzlem z Real Techniques od zewnętrznego kącika do połowy powieki.

Teraz tym samym cieniem, który służył jako mój cień bazowy pokrywam ruchomą część powieki od połowy rozcierając go aż w stronę wewnętrznego kącika.
Aby dodać trochę kolorku i żywego akcentu w makijażu nakładam na całą dolną powiekę kredkę z Essence Extreme Lasting w odcieniu 08 rather be a unicorn.
Następnie, aby oko nie wyglądało na mniejsze rozcieram ją delikatne pędzelkiem kulkowym z Hakuro H78.
Na koniec, kiedy makijaż oka jest zrobiony tuszuje rzęsy pogrubiającą mascarą z Essence I❤EXTREME.
Teraz ocieplam, a jednocześnie mocniej konturuje moją twarz za pomocą pudru bronzującego z TheBalm Bahama Mama oraz używam pędzla z Real Techniques, którym nakładałam puder na twarz.
Na sam koniec obrysowuje usta konturówką z Essence Soft Contouring w odcieniu 12 heart of stone, a na usta nakładam matowa pomadkę z Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick w odcieniu 13. A oto efekt finalny:

Dzisiaj przygotowałam dla Was coś co jest ciągle na czasie, czyli makijaż dzienny. Jest to makijaż, który może mieć wiele odsłon. Może być on ciemniejszy lub bardziej subtelny, poważny, bądź szalony. Ja chce Wam dzisiaj przedstawić ciemniejszy makijaż z filetowym akcentem na dolnej powiece. Pędzle w dłoń i do roboty!
Zawsze przed nałożeniem czegokolwiek na moja twarz, odświeżam ją rewelacyjnym tonikiem różanym z firmy Evree. Doskonale odświeża oraz łagodzi zaczerwienienia na mojej skórze. Pryskam go bezpośrednio na twarz.
Po dokładnym oczyszczeniu i odświeżeniu skóry nakładam na nią lekki krem z Olaz, który jest również bazą pod makijaż. Pamiętajcie! Aby makijaż wyglądał ładnie i zdrowo na cerze ważne jest jej nawilżenie.
Kiedy mój krem wchłonie się w twarz nakładam na niego podkład Loreal True Match w odcieniu 2.N Vanilla oraz rozprowadzam go słynną gąbeczką, czyli Beauty Blenderem. Nie trzyjcie gąbka po twarzy, starajcie się wciskać podkład w skórę delikatnymi ruchami go przesuwając. Nakładając podkład ważną kwestią jest, aby przeciągnąć go delikatnie na szyję oraz niewielką ilością na uszy, a także pominąć okolicę pod oczami, gdyż tam nałożymy korektor. Nie chcemy przecież uzyskać efektu maski.
Teraz przyszedł czas na korektor. Ja używam korektor z Loreal True Match w odcieniu 2 Vanilla. Dużym błędem jest nakładanie korektora pod oczami w stylu "pandy". Aplikując go w te okolice należy wiedzieć, że wyciągnięcie go w kształt trójkąta, jak na zdjęciu poniżej da o wiele młodszy i zdrowszy wygląd cerze. Nakładam go również na miejsca, które chce rozjaśnić, czyli grzbiet nosa, czoło, brodę oraz łuk kupidyna. A co to takiego? Łuk kupidyna jest to miejsce nad górną wargą. Rozjaśnienie tego obszaru optycznie powiększa nam ją.
Po nałożeniu korektora blenduje go za pomocą tej samej gąbeczki, która nakładałam podkład.
Aby wcześniej nałożony korektor nie wszedł w załamania należy go przypudrować. Ja stosuje tzw. "baking", czyli nakładam sporą ilość pudru pod oczy wciskając go, dzięki temu uzyskuje efekt totalnego wygładzenia obszaru pod oczami. Nie należy ciągnąć go pędzlem po skórze. A następnie nadmiar usuwam dużym puchatym pędzlem. Puder jaki użyłam to puder ryżowy z Ecocery, a nakładałam go pędzlem Real Techniques Essential Foundation Brush.
Następnie przechodzę do konturowania na mokro. W tym celu użyłam palety z Freedom Pro Strobe Cream Palette oraz pędzla, który był do niej załączony. Nie pudrowałam od razu całej twarzy, gdyż chciałam ją wykonturować na mokro. A zasada mówi: mokre produkty nakładaj zawsze na mokre, a suche produkty nakładaj na suche.
Teraz kiedy konturowanie dobiegło końca mogę nałożyć puder na całą twarz. ALE! Wciskamy puder, delikatnie muskając nim po twarzy. Nie ciągniemy, jak pędzlem po kartce. Użyłam ponownie pudru ryżowego z Ecocery oraz pędzla Real Techniques Multi-Task Brush.
Teraz czas na coś za czym specjalnie nie przepadam... BRWI. Produktem, który męczę od dłuższego czasu (i jak na razie najlepszym dla mnie) jest pomada wodoodporna do brwi z Bell. Wraz z pomadą współpracuje niezwykle precyzyjny skośny pędzelek z Hakuro H85.
Na koniec układam niesforne włoski bezbarwnym żelem z Seventeen Clear Definition.
Teraz przejdźmy do makijażu oka. Aby go rozpocząć najpierw nakładam bazę pod cienie z Mua Pro-Base Eye Primer i rozprowadzam palcem na całej powierzchni oka.
Cieniem bazowym jest najjaśniejszy matowy cień z palety Makeup Revolution - Fortune Favours The Brave.
Nakładam go na całą powiekę aż po łuk brwiowy pędzelkiem z Real Techniques Domed Shadow Brush.
Z tej samej palety wybieram dwa odcienie brązu, które nabieram na pędzel.
Nakładam je w załamanie powieki tym samym pędzlem co poprzedni cień. Od zewnętrznego kącika, okrągłymi, kulistymi ruchami rozcierając je aż do wewnętrznego. Następnie pulsacyjnymi i krótkimi ruchami rozcieram je delikatnie w stronę brwi do góry.
Przyciemniając zewnętrzny kącik użyję kulkowego pędzelka z Hakuro H78. Nakładam ten cień w sam zewnętrzny kącik oraz na mniejszą połowę dolnej powieki. Następnie rozcieram ten cień pędzelkiem z dolnej powieki w górę robiąc "kocie" oczko. Robię to tak, jakbym chciała przedłużyć, wyciągnąć dolną powiekę do zakończenia mojej brwi. A następnie blenduje cień pędzlem z Real Techniques od zewnętrznego kącika do połowy powieki.

Teraz tym samym cieniem, który służył jako mój cień bazowy pokrywam ruchomą część powieki od połowy rozcierając go aż w stronę wewnętrznego kącika.
Aby dodać trochę kolorku i żywego akcentu w makijażu nakładam na całą dolną powiekę kredkę z Essence Extreme Lasting w odcieniu 08 rather be a unicorn.
Następnie, aby oko nie wyglądało na mniejsze rozcieram ją delikatne pędzelkiem kulkowym z Hakuro H78.
Na koniec, kiedy makijaż oka jest zrobiony tuszuje rzęsy pogrubiającą mascarą z Essence I❤EXTREME.
Teraz ocieplam, a jednocześnie mocniej konturuje moją twarz za pomocą pudru bronzującego z TheBalm Bahama Mama oraz używam pędzla z Real Techniques, którym nakładałam puder na twarz.
Na sam koniec obrysowuje usta konturówką z Essence Soft Contouring w odcieniu 12 heart of stone, a na usta nakładam matowa pomadkę z Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick w odcieniu 13. A oto efekt finalny:

Kochani, jeśli podoba Wam się taka forma posta dajcie znać w komentarzu, a postaram się wstawiać ich więcej. Jeśli macie jakieś propozycję na posty lub chcielibyście coś zobaczyć napiszcie poniżej lub na mojego e-maila: karolina-donarska@wp.pl
Zachęcam również do obserwacji mojego bloga oraz Instagrama: https://www.instagram.com/carlicitta/?hl=pl
Poniżej znajduje się lista użytych produktów w tym makijażu. Do następnego!
Użyte produkty:
1. Tonik do twarzy: http://bit.ly/2xwzuni
2. Podkład: http://bit.ly/2gS9qAb
3. Korektor pod oczy: http://bit.ly/2hjDyBi
4. Puder: http://bit.ly/2gJXzjP
5. Paleta do konturowania: http://bit.ly/2zXtAgE
6. Pomada do brwi: http://bit.ly/2ycicAD
7. Paleta cieni Makeup Revolution: http://bit.ly/2ycInHg
8. Pomada do brwi: Eyeshadow mat Bell
9. Paleta cieni Golden Rose: Golden Rose Selective Colour
10. Kredka do oczu: Essence 08 rather be a unicorn
11. Puder bronzujący The Balm: http://bit.ly/2ycr09m
12. Konturówka do ust: Essence Soft Contouring 12 heart of stone
13. Pomadka: http://bit.ly/2icgJzh
14. Pędzle z Real Techniques: http://bit.ly/2gLw61e
15. Pędzel kulkowy Hakuro: http://bit.ly/2ydSrj4
16. Skośny pędzelek do brwi: http://bit.ly/2zUSRbn
17. Gąbeczki do makijażu: http://bit.ly/2yZMcP3
Bajo, Carlicitta ;*

























Komentarze
Prześlij komentarz